czwartek, 22 grudnia 2016

Zagubiony w życiu.

Jeśli pisze to tutaj, to znaczy że nie daje sobie rady i wracam do tego co było wcześniej. Znowu się czuję sam, uczucie znane mi od urodzenia, jest moją kochanką, przyjacielem, wrogiem, niczym a zarazem wszystkim bo jest ze mną od początku i zostanie chyba do końca życia. Mam oczy a jednak nie widzę. Tego  jak ludzie się starają, wyciągają dłoń, jak do dziecka, nic samotność troszczy się o mnie, jest wszędzie jej dotyk otula moje ciało nie mówi a wysłuchuje. Nie pozwala siebie zastąpić kimś innym, to zabawne tak bardzo chce się jej pozbyć a ona i tak nie opuści mnie. Opanowała mój umysł tak abym był podobny do niej, cichy, zmęczony tym wszystkim, samotny, bez tego błysku w oku bez życia, jak pusta w środku lalka. Sam się proszę o to aby zostać sam i z tego powodu cierpię, ale mi się nie da pomóc, już za późno. Zostałem opuszczony, zawsze tak jest ale o to się prosiłem, dostałem to co chciałem. Więc czemu cierpię i czuję ból?

Tak na przywitanie krótka notka z mojej strony 🙂

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz